DSC_3598

              Jeżeli chodzi o pakowanie bagaży na wyjazdy wszelkiego typu, są dwa typy ludzi: tacy, którzy robią listy oraz tacy, którzy nie robią ich wcale. Szczerze przyznam, że ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Oprócz dokumentów, ładowarek, szczoteczek, szamponów (i tony innych rzeczy) na swojej liście umieszczam również ubrania. Co więcej, ten element przygotowań sprawia mi bardzo dużo frajdy. Pomyślałam sobie, że z pewnością istnieją jakieś aplikacje, które mogłyby dodatkowo ułatwić oraz uatrakcyjnić kompletowanie wakacyjnej garderoby. Nie myliłam się – pobrałam oraz przetestowałam trzy różne aplikacje (darmowe). Czy warto zawracać sobie nimi głowę? Zobaczcie sami.

Smart Closet

Na pierwszy ogień poszła aplikacja Smart Closet. Po jej uruchomieniu na pulpicie pokazują nam się wszystkie zapisane ubrania. No właśnie – podstawowym krokiem (i to we wszystkich trzech przypadkach) będzie dodanie ubrań oraz akcesoriów do naszej wirtualnej szafy. Oznacza to konieczność sfotografowania wszystkich elementów garderoby (a przynajmniej tych, które chcemy mieć w telefonie), co najpewniej jest zadaniem dosyć żmudnym, lecz w kilka dni spokojnie można sobie z tym poradzić. Gdy już mamy zdjęcie w telefonie, możemy je odpowiednio przyciąć w aplikacji. Jest kilka sposobów do wyboru, ja najczęściej używałam „nożyczek” do zarysowania ogólnego kształtu, a następnie kontury poprawiałam „gumką”. Możecie także wypróbować opcję automatycznego docinania, ale ona nie zawsze się sprawdza. Następnie dokładnie określamy kategorię, kolor, markę, cenę oraz porę roku.

Dodane ubrania pokażą się Wam na pulpicie aplikacji. Gdy wejdziecie w menu, znajdziecie tam kilka interesujących opcji.

LookBook to kreator stylizacji, pozwala łączyć pojedyncze elementy w zestawy. Może okazać się to przydatne, gdy musimy szybko zdecydować w co się ubierzemy. Jeżeli chcecie z wyprzedzeniem zaplanować swój wygląd w danym dniu, z pomocą przychodzi kalendarz, w którym zaznaczamy jedną rzecz lub całą stylizację. Oprócz planowania, opcja kalendarza ma moim zdaniem drugą bardzo przydatną funkcję. Dzięki niemu możemy prześledzić co najczęściej zakładamy, i wokół jakich ubrań warto budować resztę garderoby. Dochodzimy wreszcie do zakładki „pakowanie”. Tak samo jak w kalendarzu możemy dodawać pojedyncze rzeczy lub całe zestawy. Określamy również miejsce i czas wyjazdu.

My Dressing

Głównym zadaniem aplikacji numer dwa jest dokładne skatalogowanie naszej garderoby. Podczas wyszukiwania konkretnego ubrania możemy posłużyć się różnymi filtrami, takimi jak rozmiar, cena czy data nabycia. Zakładka „outfits” pozwala na tworzenie stylizacji… i to w sumie tyle. Aplikacja nie zrobiła na mnie dużego wrażenia, po pierwsze przez ograniczoną funkcjonalność, a po drugie przez niezbyt rozbudowany edytor zdjęć.

Your Closet

Ostatnia aplikacja w dużej mierze przypomina Smart Closet. Edytor zdjęć jest bardzo wygodny, tak samo kreator stylizacji („Outfits”). Mamy również dostępny kalendarz, na podstawie którego aplikacja wylicza ile razy, oraz kiedy ostatnio założyliśmy daną rzecz.

W ustawieniach koloru mamy duże pole do popisu, ponieważ nie wybieramy go z listy, lecz wskazujemy na palecie. Jeżeli chodzi o detale, rozbawiła mnie opcja zmiany statusu: możemy wybrać między „available” (dostępny) lub „loundry” (w praniu).

Myślę, że to już wszystko. Mi do gustu najbardziej przypadła aplikacja pierwsza, czyli Smart Closet. Zachęcam Was jednak do samodzielnego przetestowania różnych opcji (może znajdziecie coś jeszcze lepszego, godnego polecenia). Czy podczas pakowania lub organizowania własnej garderoby zamierzacie skorzystać z pomocy aplikacji?

Udostępnij:
Autor: Diana Bryg-Opido
Jestem osobistą stylistką, doradcą wizerunkowym oraz personal shopperem. Pracuję przy sesjach zdjęciowych, a także prowadzę szkolenia i warsztaty z dziedziny kreowania wizerunku, etykiety, dress-code i slow fashion.